Forum les-rodzina.forum Strona Główna les-rodzina.forum
forum dla wszystkich, ponad podziałami..
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ale jaka facetofobia znowu...?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum les-rodzina.forum Strona Główna -> facetofobia.. mit czy rzeczywistość?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cirilla
łazik



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 19:09, 02 Lut 2006    Temat postu: Ale jaka facetofobia znowu...?

Oni mnie lubią. Ja ich lubię (za wyjątkiem facetów tych, które mi się podobają)
Mogą ze mną pogadać o komputerach, dziewczynach, wypić, zaszaleć, obejrzeć mecz...
Tyle tylko, że trzeba bardzo uważać, żeby nie zrobiło się niechcący gęsto, a jeśli już się robi, to szybko uciekać...

I wcale nie jestem babochłopem - bo jako taka nie miałabym wśród facetów kumpli, bo do takich dziewczyn żywią pogardę i odrazę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
berna
raczkujący



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: legnica

PostWysłany: Czw 23:13, 02 Lut 2006    Temat postu: Re: Ale jaka facetofobia znowu...?

cirilla napisał:
Oni mnie lubią. (...) I wcale nie jestem babochłopem - bo jako taka nie miałabym wśród facetów kumpli, bo do takich dziewczyn żywią pogardę i odrazę.


pogarda?? odraza?? skąd Ty to wzięłaś??!!

powiem Ci, że się mylisz. jestem, jak Ty to ujęłaś "babochłopem" i zarówno u kumpli, jak i u przyjaciół mam duży szacunek. myślę, że takie rzeczy nie są zależne od wyglądu czy sposobu bycia, ale od charakteru. od tego czy Ty sama szanujesz swoją osobę.
ja sobie swoje relacje z mężczyznami wysoko cenię i uważam za bardzo pozytywne... nie może być chyba inaczej skoro moim Przyjacielem jest właśnie facet Wink. pzdr Robert Smile.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez berna dnia Pią 0:33, 03 Lut 2006, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cirilla
łazik



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 0:06, 03 Lut 2006    Temat postu:

To świetnie!
Widocznie mam mniej tolerancyjnych kumpli.
a może ich nie znam, może gdybym była inna, też by mnie akceptowali.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
.::luk::.
raczkujący



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 0:12, 03 Lut 2006    Temat postu:

Odczepcie Wy sie wszystkie od babochłopa. Typ androidalny to najbardziej wysportowany typ kobiety i wcale nie oznacza to, że musi być od razu babochłopem Exclamation wrrrrrrrrr

Ufff ulżyło mi jako tako. Nie znoszę tego określenia. Poza tym co to niby babochłop jest. Facet z cyckami czy baba z przyrodzeniem. Hę. Bo jeśli ma troszkę tylko mniej kobiecą sylwetkę w znaczeniu: "chodzi jak facet", "ma szerokie ramiona", "nie nosi kiecek", "ma niski głos" - nie że zaraz na raz to wszystko Wink to co takiego jest w tym męskiego. Czy faceta, który farbuje sobie włosy albo robi manicure od razu wyzywają od chłopobaby???? NIE - robią z nim program w tv, że niby taki modny jest i metroseksualny - ooooo.

STEREOTYPOWE MYŚLENIE Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation


A co do facetów to ja mam wielu świetnych kumpli wśród facetów. Jednym z moich najlepszych przyjaciół jest facet, narzeczony mojej najlepszej przyjacióły zresztą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cirilla
łazik



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 0:16, 03 Lut 2006    Temat postu:

Kajam się i podkulam ogon.
Użyłam tego określenia bez złych zamiarów.
Po prostu chciałam zaznaczyć, że mam męskie zainteresowania, ale nie męski styl bycia.
Przepraszam urażone.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
berna
raczkujący



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: legnica

PostWysłany: Pią 0:23, 03 Lut 2006    Temat postu:

...no nie wiem jak Luk, ale ja to muszę sobie jeszcze przemyśleć... <myśli>... no ok Smile. ja się nie gniewam Wink.

a tak coby na temat coś skrobnąć to powiem, że mnie to określenie też denerwuje... chyba wolę po prostu powiedzieć o sobie, że butchem jestem. dla niezainteresowanych nic ten termin nie znaczy... a reszcie mówi wszystko Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agusia:)
raczkujący



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: wioska Wałbrzychem zwana:)

PostWysłany: Pią 0:27, 03 Lut 2006    Temat postu:

hmmm nie wiem czemu dosyc spora czesc ludzi uwaza, ze jak sie jest les to sie chcialoby wytepic ich wszytkich:] osobioscie "moja najlepsza przyjaciolka" jest facet:] jak nikt mnie zrozumie:) wstretu do facetow nie posiadam, bardziej oni do mnie;) hihi;)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
r-brudny, zly i brzydki
raczkujący



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:18, 03 Lut 2006    Temat postu:

Agusia:
[quote] osobioscie "moja najlepsza przyjaciolka" jest facet:] jak nikt mnie zrozumie:) wstretu do facetow nie posiadam, bardziej oni do mnie;) hihi;)
[/quote]

az to czemu tak sie zapczepnie zapoznawczo zapytam?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agusia:)
raczkujący



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: wioska Wałbrzychem zwana:)

PostWysłany: Pią 16:42, 03 Lut 2006    Temat postu:

mnei sie pytasz?Smile ich sie pytaj:) ale dodam, ze faceci w okolichach mojego iweku to hmmm lekko mowiac ciezko myslace stworzenia, ktorzy u dziewczyny patrza sie jedynei na wyglad:P nio oczywiscie sa wyjatki, a rezta to ta cholota co mnie nie trawi:) i jest troche mniej inteligentna, ja bym nie wpadla na to zeby nazwac kogos Frodo (Wladca Pierscieni) bo nosze obraczke podobna do tej co byla w WP... ale to jest ich inteligencja:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yolka
bez trzymanki



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 21:57, 03 Lut 2006    Temat postu:

A ja powiem Wam, że najlepiej to ja się jednak dogadam z gejem. Do heteroseksualnych facetów nie mam żadnego urazu, ale jak widzę czasem, jak faceci traktują moje znajome nie-les, to mi szczena opada! Patrzymy wtedy z żoną na siebie i w jednej sekundzie mamy pewność, że u nas nawet mowy nie ma o czymś takim.

Poza tym ostatnio przyjrzałam się wszystkim znajomym ojcom moich przyjaciół i stwierdziłam z całym przekonaniem,że wolę ich matki! Niestety podział ról w tych rodzinach jest typowy: żona gotuje, mąż utrzymuje, trzeba mu obiad podać przed nos, nie pozmywa po sobie.

Mnie to osobiście trochę wpienia. Mam trzech barci i mimo,że ich kocham bardzo, to jednak nie pamietam,żeby kiedykolwiek zmyli po sobie talerz czy umyli wannę...i to mnie w facetach wkurza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agawe
łazik



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:12, 03 Lut 2006    Temat postu:

Yolka napisał:
Mnie to osobiście trochę wpienia. Mam trzech barci i mimo,że ich kocham bardzo, to jednak nie pamietam,żeby kiedykolwiek zmyli po sobie talerz czy umyli wannę...i to mnie w facetach wkurza.


a po co mają to robić skoro zrobi za nich to ktos inny (czyt. kobieta)
niestey ten model wychowawczy jest tak głęboko zakorzeniony, że chyba nigdy sie nie zmieni....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yolka
bez trzymanki



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 22:55, 03 Lut 2006    Temat postu:

Agawe napisał:
że chyba nigdy sie nie zmieni....


A ja jednak mam nadzieję, że się zmieni i gdy wracam do domu urabiam moją rodzicielkę, żeby zauważyła w końcu, że to nie jest fair. To trochę walka z wiatrakami, ale ja jestem uparta jak osioł w niektórych kwestiach.

Przyjeżdżam na wigilię do domu, a mój brat miast pierogi kleić...śpi. Boże, ja tak dziecka nie wychowam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agawe
łazik



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:06, 03 Lut 2006    Temat postu:

Yolka napisał:
Boże, ja tak dziecka nie wychowam.


myslę, że tu nie chodzi tylko wychowanie w rodzinie bo przeciez nie tylko w rodzinie żyjemy
owszem w początkowych fazach życia to rodzina wpaja dziecku pewne normy , zasady, rodzice są wtedy autorytetem
ale w późniejszych etapach w okresie dorastania rodzice tracą autorytet na rzecz rówieśników i następuje bunt
bo taki młody facet ma przechlapane kiedy koledzy dowiedzą się że zamiast wyjść grac z nimi w piłke zmywał naczynia bo mu mamusia kazała Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yolka
bez trzymanki



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 23:45, 03 Lut 2006    Temat postu:

Wiem Agawe, że nie chodzi tylko o wychowanie w rodzinie. Powiedziałabym, że nawet bardziej chodzi o kulturę, w jakiej żyjemy.Kulturę która ma z góry zaplanowane pewne wzorce społeczne, pewne specyficzne role zarówno dla kobiety jak i mężczyzny.

Jednak w wychowaniu również tkwi potężna siła. Chciałabym, aby mój syn nie wstydził się przed kumplami, że zmywał naczynia i żeby dla niego było to normalne. Myślę, że jak się trochę postaram, to całkiem prawdopodobne, że mi się kiedyś uda.

Swoją drogą...Pewnie nasi rodzice też mówili,że nie popełnią błędów wychowawczych swoich rodziców...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pola
raczkujący



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 18:27, 04 Lut 2006    Temat postu:

Może jednak to niekoniecznie błedy wychowawcze, ale jednak głeboko zakorzeniona przynalezność do pewnych funkcji spełnianych w społeczeństwie. U mnie w rodzinie ojciec robił wszystko, zmywał naczynia, gotował, sprzątał, prał. Mama też, niektóre rzeczy robili razem, niektóre osobno. Mam kumpla, który został wychowany w całkiem odmiennej rodzinie typu: Matka jest od wszystkiego - a ojciec nawet palcem nie kiwnie. I tak zostało do dziś. Ona ma troje dorosłych (najmłodsze ma 26lat) dzieci, a sama w domu robi remonty, kupuje meble, maluje itp. Nawet trzepie dywany!!! Kobiety - wszyscy wiedzą, że jesteśmy zdolne, ale dla naszego własnego dobra, aby nie dać się zdominować nie wolno nam pokazywać naszej siły w zwykłym, zapyziałym męskim świecie. Bo silna kobieta to niedoceniany skarb, który mężczyźni bezczelnie wykorzystują do swoich widzi-misiów Wink A mycie naczyń nie jest rzeczą tak okropnie złą, i faceci nie muszą się jej wstydzić. Im się po prostu nie chce. - A to już jest kwestia poczucia pewnej odpowiedzialności rodzinnej - bo w rodzinie każdy ma jakąś rolę do spełnienia - i nie są to wcale tylko przyjemności Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Motaba
raczkujący



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 23:36, 07 Lut 2006    Temat postu:

Różnie to bywa .Mieszkam nie z moim partnerem tylko z współlokatorami-dziewczyna i chłopakiem.I jest tak że on jako jedyny rozmraża i myje lodówkę,ja zajmuje się kuchenka i łazienkami a nasz trzecia towarzyszka najczęsciej łazienkami,korytarzami i szynszylami (moimi) bo je uwielbia.
A w moim zwiazku to jakoś się wszystko samoczynnie rozwiazuje.W związku-jasne że duzo prosciej jest bo nie mieszkamy razem,mimo że spedzamy wspólnie duzo czasu,unika się..nie wiem jak to ująć żeby nie spłycic ani nie uproscić zagadnienia..schematów chyba,przyzwyczajeń.Większość rzeczy robimy razem.I nie chcemy mieszkac razem,za duza potrzeba wolności w każdym z nas drzemie.Ale nie ma podziału na rzeczy które robie ja jako kobieta a on jako mezczyzna,raczej sie uzupełniamy,wymieniamy Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ancinhagua
łazik



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa/Kielce

PostWysłany: Czw 17:03, 09 Lut 2006    Temat postu:

Jak dla mnie facetofobia wiąże się tylko i wyłącznie ze stereotypem feministki czy lesbijki. Bo przecież kobieta hetero może mieć brak zaufania do facetów z powodu złych doświadczeń, a les może mieć z nimi świetny kontakt.
Bardzo łatwo jest wyrabiać sobie opinie zgodnie ze stereotypami, tak jest prosto i przejrzyście. Tylko że życie wcale nie układa się tak prosto jak stereotypy..

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meg
raczkujący



Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 15:31, 04 Mar 2006    Temat postu:

facetofobia? nie znam nawet tego slowa. rozumiem, po przeczytaniu Waszych wypowiedzi na czym ma owa rzecz polegac. aczkolwiek..... to mialoby znaczyc, ze wszytskie les sa facetofobkami? gash:/ albo ze w ogole sa? uh.no dla mnie rzecz nie do przyjecia, nie do wyobrazenia nawet... 'wszytskie les nie lubia/nie toleruja/nienawidza facetow.'dla mnie bzdura. to strasznie zamyka myslenie. i kontatkty miedzy ludzkie. nie wiem, skad w ogole sie taka opinia pojawila, jakoby panny les byly facetofobkami...
mysle, ze poprostu wszedzie jest wszysko.innymi slowy - kazdy moze byc taki albo taki. nie ma tak, ze mezczyni to: piwo, sex, tv, mecze, kumple. a kobiety: plotki, zakupy, ciuchy, diety.(to tylko przyklady) to wszytsko to stereotypy. znam inne kobiety i innych mezczyzn.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gusin
raczkujący



Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wawa

PostWysłany: Czw 22:27, 30 Mar 2006    Temat postu:

A my naszego synka nauczymy szacunku do kobiet. I naczymy go lepic pierogi (Yolka Smile tylko pierwsze sama musze sie nauczyc !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yolka
bez trzymanki



Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 23:14, 30 Mar 2006    Temat postu:

Co do tych pierogów, to nie znaczy, że ja je umiem robić, ale przynajmniej pomagam kleić! Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gretchen
raczkujący



Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:12, 01 Kwi 2006    Temat postu:

matko, jestem babochłopem...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amdope05
niemowlak ;)



Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 5:27, 10 Mar 2007    Temat postu:

Crazy video!
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Orsh
niemowlak ;)



Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:35, 16 Mar 2007    Temat postu:

I just love anal sex, sorry...
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum les-rodzina.forum Strona Główna -> facetofobia.. mit czy rzeczywistość? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin